„Ale tendencja do cięć i ograniczeń utrzymywała się nadal. Skala jej była dość znaczna. Występując w Komisji Budżetowej Sejmu 11 stycznia 1936 r. minister Beck ukazał tę sprawę w całej rozciągłości „Środki, jakimi Ministerstwo dysponuje z roku na rok ulegają zmniejszeniu podkreślał. Najlepszy obraz dają tu globalne sumy budżetu MSZ. A więc w porównaniu z budżetem na lata 192930 obecny preliminarz, po uwzględnieniu wydatków, przeniesionych do budżetu MSZ z budżetów innych resortów, jest mniejszy o około 20 min zł, czyli że redukcja wynosi ok. 36%".
Resort spraw zagranicznych, mimo ograniczeń budżetowych, mimo ostrych rygorów oszczędnościowych, funkcjonował przecież normalnie. Sytuację ratował w pewnym stopniu postępujący jednocześnie spadek cen wielu artykułów. Przy niewielkiej kompresji etatów liczba placówek nie uległa zmniejszeniu. Znajdowano nawet pieniądze na pewne inwestycje przy zakupie i budowie pomieszczeń placówek za granicą. Wszystko to czyniono w sposób oględny i przemyślany, licząc się z każdym groszem. Wielką pracę wykonał w tym zakresie Departament Administracyjny, kierowany przez Stanisława Schimitzka.
3. Polityka prestiżowa
Józef Beck wprowadził w kierowanym przez siebie resorcie nowy styl pracy, inny sposób myślenia. W swym Ostatnim raporcie pisze, że „nie najmniejszą trudnością było przełamywanie nałogów myślowych w samej Polsce z personelem MSZ włącznie. Przyzwyczajono się zanadto do powolnej techniki pracy pięciolecia spokoju od 1926 r."“(4)
Upominki |JDownloader |Samotni